niedziela, 6 października 2019

35.Łysiczka lancetowata - Magiczny grzybek halucynek z polskich łąk i pastwisk




Grzyby spożywamy głównie dla ich walorów smakowych.
Ale niektóre gatunki wyróżniają się wśród grzybów
 wysoką zawartością białka wynoszącą nawet do pięciu procent.
 Mimo podobnej zawartości białek jak w chlebie i mleku
 białka te są w części tylko dostępne
 ze względu na niemożność strawienia
 przez człowieka ścian komórkowych zbudowanych z chityny.
 Dostępność białek zwiększa rozdrabnianie grzybów
 i ich obróbka cieplna.
 Dominującym składnikiem jest woda
w blisko osiemdziesięciu procentach.
 Pozostałe składniki to głównie węglowodany,
 przy czym dominuje wspomniana chityna.
 Nieznaczny, kilkuprocentowy udział mają strawne węglowodany.
 Około jednego procenta stanowią składniki mineralne.
 Zawierają fosfor, witaminy B2, witaminy B3, żelazo,
 są też stosunkowo bogatym źródłem magnezu i witaminy C.

Ale jak już wiemy z poprzedniego filmu
grzybów nie spożywamy tylko dlatego ,
że są smaczne.
Dzisiaj interesuje nas gatunek należący do tak zwanych grzybów psylocybinowych,
czyli grzybów halucynogennych.

Łysiczkę lancelowatą bo o niej mowa, można znależć na:
 terenach otwartych,
 pastwiskach,
 łąkach,
 polach,
 trawnikach, poboczach dróg,
 sadach,
 czasami na obrzeżach zarośli, łąk i lasów.

Nie szukajcie tego broń Boże w lesie gdyż tam te grzybki nie rosną,
 za to rosną tam podobne, ale trujące grzyby.

Owocniki wyrastają od sierpnia do października,
pojedynczo lub w grupach po kilka,
w trawie i mchach, w miejscach podmokłych.
 Rosną szczególnie obficie
w miejscach wypasu krów i owiec.

Gatunek należy do takzwanych grzybów psylocybinowych.
 Zawiera substancje psychoaktywne,
głownie psylocybinę oraz śladowe ilości psylocyny i baeocystyny.

Psylocybina naturalnie występuje
w znacznym stężeniu w grzybach rodzaju łysiczka i w niewielkim w wielu pieczarkowcach.
 Zawartość substancji psychoaktywnych w grzybach
 w bardzo dużym stopniu zależy od gatunku a nawet warunków w jakich rosły.
 Zwykle młode osobniki zawierają psylocybinę w większym stężeniu
 i mają łagodniejszy smak niż starsze.
 Zarodniki tych grzybów nie zawierają psylocybiny ani psylocyny,
 z kolei grzybnia może zawierać niewielką ich ilość, szczególnie dojrzała.
W większości grzybów psylocybinowych występują też
w małym stężeniu pokrewne psylocybinie substancje jak baeocystyna i norbaeocystyna,
 jednak nie mają one większego wpływu na moc i działanie grzybów.
 Wiele gatunków grzybów po zerwaniu sinieje.
 Jest to spowodowane utlenianiem się aktywnych substancji,
jednak nie powinno się oceniać ich mocy po stopniu zsinienia.

Efekty psychoaktywne psylocybiny,
 podobnie jak w przypadku większości psychodelików,
 są bardzo indywidualne i nieprzewidywalne.
 Choć u różnych osób może się to bardzo zmieniać,
 zwykle obejmują poprawienie nastroju i podniesienie humoru,
 modyfikacje percepcji, efekty wizualne
i ogólną zmianę postrzegania zmysłowego.
 Małe dawki zwykle sprawiają,
 że zjadacz grzybka może widzieć kolorowe geometryczne wzory,
 fraktale czy zintensyfikowanie kolorów.
 Nieprawdą jest,
 że psylocybina powoduje halucynacje.
 Efekty wizualne wywoływane przez psychodeliki nie polegają na widzeniu urojonych obiektów,
 lecz na widzeniu w obiektach rzeczywistych czegoś, czym nie są.
Na przykład drzewo może wydawać się człowiekiem,
 kształty i kolory mogą ulegać deformacjom,
może zaniknąć poczucie skali.
Coś, co jest małe, może być postrzegane jako wielkie,
 czas może się rozciągać bądź zagęszczać.
 Wizje często są bardziej wyraziste przy zamkniętych oczach.
 Większe dawki mogą sprawić,
 że osoba będąca pod wpływem psylocybiny zacznie gubić się w swoich myślach
 i mieć problemy z odróżnieniem, co jest rzeczywiste a co nie.
 Często występujące po zażyciu psylocybiny
 uczucie pozostawienia samemu sobie i świadomość, że nikt
w żaden sposób nie może pomóc bywają dla wielu osób przytłaczające.
 Jako że psylocybina jest silnym psychodelikiem,
po intoksykacji nią może wystąpić zjawisko potocznie zwane bad tripem.
Jest to określenie na przerażające lub trudne doświadczenia po zażyciu substancji psychoaktywnej
 Może też wystąpić chwiejność humoru.
 Przykre stany depresyjne mogą być wywołane urojonym problemem,
jak również stan ekstazy może być spowodowany drobnym, pozornie nic nie znaczącym zjawiskiem.
Efekty działania psylocybiny bardzo ciężko opisać
 ponieważ są bardzo odległe od zwykłego stanu świadomości oraz bardzo indywidualne.
 Psylocybina może też powodować
 magiczne odczucia jak wyczuwanie bóstwa czy duchów.
Może także powodować religijno-filozoficzne myśli,
 u niektórych może sprowokować renesans życiowy.
 Bywa że człowiek zaczyna zauważać rzeczy, które do tej pory nie były ważne.

Obecnie w większości krajów
 wpisana została na listę nielegalnych środków psychoaktywnych
 i za posiadanie lub obrót nią grożą wysokie kary.

W analizie przeprowadzonej przez Davida Nutta
 dotyczącej szkodliwości wybranych dwudziestu substancji psychoaktywnych,
 alkoholu, tytoniu i osiemnastu reprezentatywnych narkotyków,
 grzyby halucynogenne zostały sklasyfikowane
 jako najmniej szkodliwe,
 zarówno dla osób je spożywających,
jak i dla ich otoczenia.

Ale uważajcie.


Jeśli nie jesteście pewni na sto procent gatunku grzybai jego przydatności w spożyciu ,
zostawcie go w miejscu , w którym został znaleziony.
Gdyż nawet mały procent niepewności może spowodować
 biegunkę, wymioty, niestrawność,
uszkodzenie narządów wewnętrznych,
a nawet marskość wątroby, czy śmierć .

sobota, 28 września 2019

34.muchomor pospolity, czerwony - grzybek halucynek, nalewka na żylaki



Muchomor czerwony we wszystkich atlasach grzybów opisywany jest jako grzyb trujący.
 Ze względu na charakterystyczny wygląd ale do przypadkowych zatruć dochodzi rzadko.
 Bywają zatrucia samobójcze i u osób spożywających ten gatunek grzyba w celach odurzających.
Nie jest to rzecz prosta gdyż szacuje się,
 że śmiertelna dawka surowego grzyba dla człowieka to piętnaście średniej wielkości okazów.
Śmiertelne ofiary zatrucia po zjedzeniu muchomora czerwonego są bardzo rzadkie
i często przypisywane konsumpcji muchomora plamistego,
który jest najbardziej zbliżonym w wyglądzie gatunkiem,
a różnica w składzie chemicznym obu jest wielka,
szczególnie pod względem koncentracji muskaryny i kwasu ibotenowego.

Dodatkowo warto wiedzieć , iż ten rzekomo trujący grzyb
Nie uszkadza organów wewnętrznych, chociaż podejrzewa się,
 że mogą powstać zmiany patologiczne w mózgu gdy grzyb jest zażywany często.

Nazwa grzyba wzięła się od jego zastosowania jako trutka na muchy.
 W tym celu używany był z mlekiem, wówczas zwabiał do siebie muchy,
a te po kontakcie z grzybem padały sparaliżowane.
Jednak już sama wnikliwa obserwacja owadów mogła doprowadzić do wniosków o ciekawych właściwościach muchomora czerwonego,
 gdyż muchy zazwyczaj nie ginęły, jedynie leżały do kilku dni sparaliżowane,
 a później jeśli nikt ich nie ruszał, wracały do życia i odlatywały.

Plemię Koriaków jest chyba najbardziej znane z rytualnego spożycia muchomora.
 Ich mitologia jasno obrazuje boskość tego świętego grzyba.
 Według nich Bóg czyli najwyższa emanacja egzystencji Vahinin splunął na ziemię,
 a w miejscu które pokryła ślina wyrosły grzyby z czerwonymi kapeluszami w białe kropki.
To samo plemię wierzyło w istnienie szkodliwych istot zwanych nimwitami,
 z którymi kontaktować mógł się tylko szaman podczas muchomorowego ceremoniału odprawianego w ciemnościach.
 Szaman zapadał w sen, podczas którego jego świadomość przenoszona była do światów tychże stworzeń.

Rdzenne plemiona syberyjskie nie znały żadnego innego środka odurzającego oprócz muchomora.
 Stan ten zmienił się kiedy kolonizacja przyniosła tym ludom alkohol,
 ale pierwsze kontakty z nim nie wzbudziły specjalnej aprobaty.
 Uważano, że wódka i muchomory nigdy nie powinny być łączone,
a osoba, która to zrobi posiada demoniczny wygląd i czarną aurę.
Muchomory dodawano do zup, zimnego lub ciepłego mleka reniferów
oraz mieszano z sokiem borówki bagiennej lub wierzbowki kiprzycy.


Susz to tani środek odużający.

Świeże krasnale nie nadają się do spożycia dla człowieka za sprawą toksyn
 takich jak kwas ibotenowy oraz hydrazyna.
 Muskaryna również jest toksyną w większych dawkach, jednak w grzybie są jedynie śladowe ilości tej substancji.
 Jej wchłanianie przez ścianę jelita jest wolne i prawie nie przedostaje się ona przez barierę krew mózg.
 Inne alkaloidy grzyba to kwas stizolobinowy, kwas stizolobikowy, kwas metylotetrahydrokarbolinowy,
cholina która nie ma działania psychoaktywnego, acetylocholina, muskarydyna.
 Uważa się, że te alkaloidy nie mają znaczącego działania.
Warto jednak pamiętać, że zawartość owych substancji może ulegać sporym wahaniom.
 Są one zależne między innymi od rejonu, drzew, pogody i pory.
Letnie osobniki są zazwyczaj mniej toksyczne od jesiennych.

Trzeba w tym miejscu podkreślić, że słowo "toksyna" to bardzo szerokie pojęcie.
Prawdziwi mordercy w kapeluszach to zielonkawe Muchomory sromotnikowe
 zawierające bardzo ciężkie amatotoksyny nieodwracalnie niszczące wątrobę.
Jeden zielonawy łagodny w smaku grzybek , najczęściej fatalnie mylony z gąską, gołąbkiem, pieczarką lub czubajką,
 może pożegnać każdego , kto posmakuje tego grzybka.

Kapelusze suszy się w suszarce do grzybów w zacienionym miejscu,
najlepiej w temperaturze pokojowej do pięćdziesięciu stopni Celciusza na wiór.
Według receptury Teetera nie trzeba podgrzewać do siedemdziesięciu stopni jak podaje wiele innych źródeł.
Odradza on jakiekolwiek gotowanie i podgrzewanie w piekarnikach,
gdyż powoduje to utratę potencjału zawartego w grzybie.
 Po dobrym ususzeniu kapelusze nabierają często złotawego
 lub miedzianego połysku.
Najlepsze działanie mają te o krwisto czerwonej metalicznej barwie.
 Przypominają smoczą skórę.
 Pozostają surowe, ale mają łamać się i kruszyć.

Podczas suszenia muchomora w cieniu kwas ibotenowy zmienia się w psychoaktywny muscymol inaczej panterynę.
 Suszenie na słońcu powoduje, że kwas ibotenowy transformuje w muskazon,
 który nie jest aż tak zły jak kwas ibotenowy,
jednak do magii muscymolu mu daleko.
 Najlepiej więc suszyć w cieniu aczkolwiek niektóre wyniki eksperymentów są sprzeczne w tej kwestii.
 Najnowsze naukowe badania nad muscymolem wykazują,
że substancja ta prawdopodobnie odwraca procesy starzenia się mózgu, może leczyć epilepsję i chorobę parkinsona.

Zawiera dużo więcej witaminy D niż inne grzyby.
 Pomaga przy autyzmie, bezsenności, depresji, nerwicach, tikach,
 skurczach, paraliżu, demencji, migrenach, jaskrze, chorobach płuc, astmie oraz boreliozie.
 Przywraca radość w życiu.

Po ususzeniu krasnalskie czapki kuruje się umieszczając w ciemności w plastikowych torebkach,
 w słoiku na dwa do trzech miesiecy.
Ponieważ Hydrazyna jest żrąca, trująca, w przemyśle stosowana jako paliwo rakietowe.
.Występuje także w czerwonych grzybkach.
 Po trzech miesiącach leżakowania substancja ta rozkłada się.
 Właściwe suszenie i kurowanie jest esencjonalne dla uzyskania dobrego smaku i potencji.
 Moc grzyba potrafi się wtedy zwiększyć czterokrotnie a czasami nawet dziesięciokrotnie.
 Dobrze wysuszone zachowują magię przez pół roku,
 czasami i dłużej aczkolwiek po roku można się spodziewać redukcji właściwości o 40 procent.

Przyjmuje się, że mała dawka jest do pięciu gram.
 Średnia dawka do dziesięciu gram .
 Powyżej 10 gram zacząć mogą się poważniejsze wglądy, ale nie jest to regułą.
Dawka silna to do trzydziestu gram .
 Efekty zaczynają się od około pół do dwóch godzin od spożycia i mogą trwać nawet do dziesięciu godzin.
Czapka zmielona na proszek będzie działała szybciej, intensywniej i krócej niż połknięta w całości.
 Małe dawki pobudzają fizycznie, zwiększają odpornosć na ból i warunki pogodowe,
 poprawiają wydolność, wytrzymałość, kondycję oraz budzą odwagę.
Były używane jako wspomagacze podczas ciężkich prac lub długich wędrówek przez plemiona syberyjskie.
 Większe dawki mają działanie bardziej mistyczne.


Nalewka z muchomora czerwonego.

Nalewki na czerwonych muchomorach nie wolno spożywać.
Służy ona tylko i wyłącznie do użytku zewnętrznego w celach leczniczych.
 Jest bardzo prosta w wykonaniu.
Najważniejsze to zdrowe muchomory.


 Zbieramy ładne młode muchomory z dobrze wykształconym czerwonym kapeluszem.
 Najsilniejsze są te późno- wiosenne, ale jeśli ktoś przeoczy to i te jesienne będą OK.
 Używamy same kapelusze bez nóżek.
 Oczyszczamy je pod wodą tak, aby nie odpadło za dużo łatek z kapelusza.
 Następnie lekko osuszamy, kroimy w kostkę i wkładamy do słoja.
 Zalewamy alkoholem , najlepiej nie sklepowym o mocy około sześćdziesięciu procent,
 lekko przykrywając poziom grzybów.
 Płyn z początku ma ładny czerwony kolor, później barwa zaczyna oscylować w pobliżu jasnych brązów.
Po tygodniowej maceracji i przefiltrowaniu przez gazę trzymamy płyn w dobrze oznakowanej butelce z ciemnego szkła.
Pół litra jest ilością wystarczającą na trzykrotne wmasowywanie przez kilka miesięcy.
Co oznacza , że można się podzielić z bliskimi.
Nalewka zachowuje właściwości nawet przez kilka lat.

Przy zakrzepicy żylnej , już przy pierwszym użyciu czyni cuda.
Natomiast przy żylakach przynosi znaczną poprawę.


piątek, 12 lipca 2019

Jarząb pospolity cz 2 Jarzębina Maseczka, marmolada, wywary



Jarzębina może być wykorzystana na tysiące sposobów.
 Zbieranie jej owoców może być pretekstem do wycieczki
 i kilku godzin na świeżym powietrzu z całą rodziną.

Świeże owoce jarzębiny mogą wywołać wymioty i biegunkę.
Jest to spowodowane obecnością kwasu parasorbowego,
ale kwas ten rozkłada się podczas suszenia owoców lub sporządzania z nich wyciągów.

Przeciwwskazania

    zwiększona krzepliwość krwi,
    zwiększone wydzielanie soków żołądkowych,
    częsta biegunka.

Regularne spożywanie owoców jarzębiny wpływa korzystnie
między innymi na układ odpornościowy, kości i skórę.
Jarzębina rośnie nie tylko w lasach,
 ale także w parkach, ogrodach i wzdłuż ulic.
Jarzębina jest też drzewem ozdobnym.
Kwitnie w maju, ale najpiękniej wygląda jesienią,
 gdy w pełni dojrzałe owoce nabierają szkarłatnoczerwonej barwy.
 Kuliste i mięsiste jagody są w smaku gorzkie i cierpkie.
Utrzymują się na drzewie jeszcze dość długo po opadnięciu liści.

Działanie zdrowotne

    poprawia perystaltykę jelit – w przypadku rzadkich stolców lub zaparć,
    działa moczopędnie, pobudza usuwanie piasku z nerek,
    działa wspomagająco w chorobach reumatycznych i dnie,
    stosowana w przypadkach zaburzonej równowagi hormonalnej, wspiera pracę jajników,
    łagodzi ostre krwawienie menstruacyjne i krwawienie z nosa,
    środek przeciwdziałający odwapnieniu kości w czasie menopauzy,
    reguluje cykl menstruacyjny,
    łagodzi zmiany klimakteryczne,
    wspomaga w leczeniu niepłodności,
    owoce jarząbu domowego wspomagają leczenie torbieli,
    wspiera wydzielanie żółci,
    ma działanie napotne,
    wspomaga w leczeniu przeziębień,
    wspomaga w leczeniu anemii,
    pomaga pozbyć się wzdęć.


Przepisy.


Maseczka

Garść jarzębiny rozgnieść i wymieszać z łyżeczką płynnego miodu.
Jeśli masa jest za sucha dodać odrobinę ciepłej wody.
Nanieść na twarz, szyję i dekolt na około godzinę.
Zmyć przegotowaną wodą o temperaturze pokojowej,
następnie zimną wodą mineralną lub naparem z mięty.
Zmiany można zaobserwować już po pięciu maseczkach.
Zalecana na witalizację i oczyszczenie skóry twarzy,
taka maseczka wygładza zmarszczki i nadaje skórze ładny lekko różowy odcień.


Marmolada z jarzębiny.

składniki.
    kilogram jarzębiny
    kilogram cukru

    Owoce umyć, zalać wodą i gotować do miękkości.
    Przetrzeć przez sito, dodać cukier i gotować jak tradycyjną marmoladę.
    Można ją wzbogacić cynamonem i goździkami.


Napar z liści.

Jedną łyżkę świeżych, poszarpanych liści zalać szklanką wrzącej wody,
przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę.
Zaleca się podawać przy paradontozie, szkorbucie, awitaminozie i anemii.


Napar z kwiatów.

Jedną łyżeczkę suszonych kwiatów zalać szklanką wrzącej wody
i pozostawić na małym ogniu przez kilka kolejnych minut.
 Następnie zdjąć z ognia i odstawić na godzinę.
Pić ciepły, po jednej szklance naparu trzy razy dziennie.
Zalecany przy cukrzycy, przeziębieniu.


Wywar z jarzębiny.

 Do dwustu mililitrów wody wsyp dwie łyżki suszonych owoców jarzębiny.
 Gotuj przez pół godziny.


Herbatka z jarzębiny pomoże pokonać jesienne zmęczenie i uniknąć przeziębienia.

 Wymieszać dwie łyżki suszonej jarzębiny,
 jedną łyżkę suszonych czarnych porzeczek
 oraz jedną łyżkę suszonych liści czarnej porzeczki.
 Całość wrzucić do termosu, zalać wrzątkiem i odstawić na całą noc.
 Pić jak zwykłą herbatę.


Nalewka

Szklankę świeżych rozgniecionych owoców zalać litrem wody
i odstawić na dwa tygodnie w ciemne miejsce o temperaturze pokojowej.
Po tym czasie nalewkę przecedzić.
Stosować jedną łyżeczkę trzy dziennie.
 Zalecane przy klimakterium, wolach.


Ciekawostki.

 Owoce można zamrozić i wykorzystać gdy już ich nie ma na drzewach.
 Kiedyś przesypywano drobno posiekanymi liśćmi jarzębiny ziemniaki przechowywane przez zimę.
 Fitoncydy, które zawiera jarzębina, zapobiegają gniciu.
 Jarzębinę niegdyś wykorzystywano do czyszczenia stojącej wody.
 Gałązkę jarzębiny wkładano do wody na kilka godzin.

środa, 3 lipca 2019

Jarząb pospolity cz 1 Jarzębina dobra na anemię i cukrzycę



Jarzębina może być wykorzystana na tysiące sposobów.
 Zbieranie jej owoców może być pretekstem do wycieczki
 i kilku godzin na świeżym powietrzu z całą rodziną.

Świeże owoce jarzębiny mogą wywołać wymioty i biegunkę.
Jest to spowodowane obecnością kwasu parasorbowego,
ale kwas ten rozkłada się podczas suszenia owoców lub sporządzania z nich wyciągów.

Przeciwwskazania

    zwiększona krzepliwość krwi,
    zwiększone wydzielanie soków żołądkowych,
    częsta biegunka.

Regularne spożywanie owoców jarzębiny wpływa korzystnie
między innymi na układ odpornościowy, kości i skórę.
Jarzębina rośnie nie tylko w lasach,
 ale także w parkach, ogrodach i wzdłuż ulic.
Jarzębina jest też drzewem ozdobnym.
Kwitnie w maju, ale najpiękniej wygląda jesienią,
 gdy w pełni dojrzałe owoce nabierają szkarłatnoczerwonej barwy.
 Kuliste i mięsiste jagody są w smaku gorzkie i cierpkie.
 Utrzymują się na drzewie jeszcze dość długo po opadnięciu liści.
Kwiaty jarzębiny zawierają karotenoidy, antocyjany,
 kwasy organiczne które mają działanie moczopędne i rozwalniające,
 ale dość łagodne i najczęściej stosowane są u dzieci.
 Bardziej wszechstronne właściwości mają owoce,
 w których poza kwasami organicznymi i karotenoidami są substancje garbnikowe,
 gorycze, węglowodany
ale najważniejszym z nich jest alkohol cukrowy zwany jako sorbitol,
 a także dużo witaminy C oraz prowitaminy A.
Dzięki temu mogą być stosowane w profilaktyce arteriosklerozy i choroby nadciśnieniowej.
 Mają też właściwości moczopędne, stymulują pracę jelit,
 działają przeciwzapalnie na błony śluzowe żołądka i jelit,
łagodzą podrażnienia wątroby. Pomagają przy kamicy nerkowej
 i żółciowej oraz  w przewlekłych zaburzeniach trawiennych.

Kwiaty jarzębiny zbiera się na początku kwitnienia,
 ścinając całe kwiatostany a po wysuszeniu ociera się je z szypułek na sitach,
 prawidłowo przygotowane kwiaty powinny zachować białą barwę.
 Natomiast zbiór owoców jarzębiny przeprowadza się,
 kiedy zaczynają one dojrzewać i uzyskują czerwoną barwę.
Ścina się całe baldachy, a owoce oddziela się już po ususzeniu.
 Na przetwory typu galaretki, dżemy świeże owoce należy przetrzymać do dwóch dni w zamrażalce
 lub zbierać je dopiero po jesiennych przymrozkach,
mają wtedy łagodniejszy smak i są mniej gorzkie.
 Zawierają za to mnóstwo witaminy C,
co da bardzo smaczne uzupełnienie kuracji antyprzeziębieniowych.

Na bóle nerek i wątroby, dwa razy dziennie jedz łyżeczkę suszonych zmielonych lub sproszkowanych owoców,
 popijając szklanką wody.


Sok z jarzębiny

Oczywiście można kupić gotowy produkt,
jednak ten najbardziej wartościowy bez sztucznych dodatków,
 nierozwodniony jest po prostu drogi.
Z tego powodu warto przygotować go samodzielnie w domu.
 Będzie nam do tego potrzebny sokownik .

Składniki potrzebne do soku z jarzębiny.

    dwa kilogramy jarzębiny
    kilogram cukru
    czyste, wyparzone butelki na sok

Owoce oddzielamy od gałązek i dokładnie myjemy.
 Następnie mocno mrozimy.
Zamrożoną jarzębinę umieszczamy w sicie sokownika.
 Owoce zasypujemy cukrem.
 Gotowy produkt przelewamy do wyparzonych butelek.


Pij napar jarzębinowy przy problemach z pęcherzem.

Łyżkę rozdrobnionych owoców jarzębiny zalej szklanką letniej wody,
 doprowadź do wrzenia i podgrzewaj przez pięć minut pod przykryciem.
 Odstaw na pętnaście minut, przecedź.
 Pij trzy razy dziennie po pół szklanki jako lek przeciwbiegunkowy i moczopędny.


Syrop z jarzębiny

Syrop przygotowuje się z soku owoców i cukru nierafinowanego w stosunku jeden do jednego.
Mieszankę gotować na średnim ogniu cały czas mieszając do momentu uzyskania konsystencji syropu.
Ma działanie przeciwzapalne, obniża temperaturę, działa napotnie,
moczopędnie, pomaga w chorobach reumatycznych,
chorobach związanych z kamieniami nerkowymi lub kamieniami pęcherza moczowego.
Stosować jedną łyżkę trzy razy dziennie.


Napar z owoców

sposób pierwszy.

Zgnieść jedną łyżkę suszonych owoców,
zalać szklanką wrzącej wody i odstawić na 4 godziny.
 Następnie przecedzić.
Pić po jednej szklance 3 razy dziennie przed posiłkiem.
Zaleca się cukrzykom, osobom chorym na wole, awitaminozę,
cierpiącym na bóle brzucha, problemy jelitowe, wątrobowe i nerkowe.


sposób drugi.

Jedną łyżkę suszonych zgniecionych owoców
 zalać trzystoma mililitrami wody i gotować przez 10 minut.
Odstawić w ciepłym miejscu na godzinę i przecedzić.
Pić trzy razy dziennie przed posiłkiem.
Zalecany przy awitaminozie, anemii, wolach, klimakterium, cukrzycy, po napromieniowaniu.


sposób trzeci.

dwadzieścia gram suszonych owoców rozgnieść,
przesypać do termosu, zalać szklanką wrzącej wody.
Odstawić na cztery godziny i co jakiś czas potrząsać termosem.
 Następnie przecedzić, odcisnąć owoce.
Pić po jednej szklance dwa razy dziennie.
Napar wspomaga w leczeniu miażdżycy, reumatyzmu, przeziębień,
bolesnym miesiączkowaniu, problemach z wątrobą, nerkami, krwawieniem.


Napar z kory

Jedną łyżeczkę wysuszonej kory zalać trzystoma mililitrami wody i gotować przez piętnaście minut.
Odstawić na sześć godzin w termosie, następnie przecedzić.
Stosować dwie łyżki trzy razy dziennie.
 Zalecany przy podwyższonym ciśnieniu, miażdżycy i klimakterium.


Ciekawostki.

 Owoce można zamrozić i wykorzystać gdy już ich nie ma na drzewach.
 Kiedyś przesypywano drobno posiekanymi liśćmi jarzębiny ziemniaki przechowywane przez zimę.
 Fitoncydy, które zawiera jarzębina, zapobiegają gniciu.
 Jarzębinę niegdyś wykorzystywano do czyszczenia stojącej wody.
 Gałązkę jarzębiny wkładano do wody na kilka godzin.

piątek, 14 czerwca 2019

.Nalewka z jeżyn stabilizuje pracę serca



Jeżyna posiada wiele prozdrowotnych właściwości.
 Dzięki zwartości silnych antyoksydantów
 które są inhibitorami substancji rakotwórczych
 stanowią jeden z głównych elementów diety antynowotworowej.
 Jeżyny są także bogatym źródłem błonnika
 który ogranicza wchłanianie niezdrowych tłuszczów
 a tym samym zmniejsza ryzyko chorób serca.
 Poza tym przyspieszają przemianę materii
dzięki czemu są pożądanym składnikiem diety odchudzającej.

Dzięki dużej zawartości witaminy C i E
jeżyny mogą zmniejszyć ryzyko rozwoju groźnego
 zwyrodnienia plamki żółtej.
Ryzyko wystąpienia tej przewlekłej,
 postępującej choroby oczu zmniejszają,
 także wspomniane antocyjany,
 które zwalczają wszelkie stany zapalne siatkówki oka,
 oraz obniżają wysokie ciśnienie krwi,
 które jest czynnikiem ryzyka rozwoju AMD.

Zawarta w jeżynach witamina K pełni ważną rolę
 w powstawaniu właściwej formy białka występującego w tkance kostnej.
 Niedobór witaminy K może prowadzić
 do nieprawidłowej produkcji białka
 co z kolei może się przyczynić do obniżenia
 gęstości kości oraz zwiększyć ryzyko złamań.
Ponadto jeżyny zawierają dwa oddziałujące na siebie minerały
którymi jest wapń i magnez
 biorą one udział w tworzeniu tkanki kostnej.
Magnez jest bowiem niezbędny do prawidłowego
przyswajania wapnia w kościach,
 z kolei wapń jest podstawowym budulcem kości.

Rosną zarówno na stanowiskach zacienionych jak i słonecznych.
 Zajmują bardzo różne siedliska, suche, świeże i wilgotne,
 większość gatunków preferuje siedliska żyzne
zwykle związane z lasami, ich okrajkami i zaroślami.

Nalewka z jeżyn wspomaga pracę układu krążenia
 i stabilizuje pracę serca.
Uszczelnia naczynia i zwiększa ich elastyczność.
Osobom mającym problemy z krążeniem proponujemy
nalewkę z jeżyn z miodem gryczanym.
 Chorujący na serce cenią miód gryczany
 ze względu na duże ilości żelaza
oraz witamin C, B1, B2 i PP,
 które pozytywnie wpływają na pracę układu krążenia.


A teraz przepis.

kilogram przebranych i umytych owoców,
pół szklanki miodu gryczanego,
pół kilograma cukru,
pół litra spirytusu,
pół litra wódki.

Kilogram umytych i przebranych jeżyn włóż do dużego słoika.
 Układaj je warstwami, przesypując każdą z nich cukrem.
 Całość zalej miodem.
 Następnie dodaj alkohol i wymieszaj.
 Zakręć słoik i odstaw w zaciemnione miejsce na sześć tygodni.
 Po tym okresie odcedź jego zawartość,
dodaj litr wody i odstaw na kolejne dwa tygodnie.
Po tym czasie zlej do butelek
i postaw na pół roku w chłodnym
i ciemnym pomieszczeniu.

Rojnik murowy - leczy wszystkie rany



Rojnik.

Jednym z gatunków jest rojnik murowy.
Roślina o działaniu podobnym do aloesu, która leczy wszystkie rany.

Rojnik murowy wygląda jak mały kaktusik przypominający różyczkę.
 Jest popularną rośliną na skalniaki.
 Łatwo się rozrasta, często wyrasta na murach i dachach.
  Jest bardzo silną rośliną,
która wyrasta w nieprawdopodobnych miejscach i ekstremalnych warunkach.
 Wystarczy mu trochę piasku i słońce.
Sadzonki rojnika są dostępne w sklepach ogrodniczych za grosze.
 Wygląda bardzo dekoracyjnie,
 a jego mięsiste liście są wyjątkowo przydatnym surowcem zielarskim.
 Można zasadzić w doniczce.

W starożytności wierzono, że rojnik chroni domostwo przez złymi duchami, klątwami, ogniem i piorunem.
Każda gospodyni obowiązkowo hodowała roślinę w przydomowym ogródku.
Dawno temu rojnik uważano za dar od boga Jowisza.
 Mury i dachy domów nim porośnięte stanowiły
najlepszą polisę ubezpieczeniową w obliczu burz,
 piorunów, ognia i czarów.
Nic dziwnego, że król Karol Wielki nakazał go sadzić na wszystkich chatach.
 W ten sposób chciał on zapewnić pomyślność swojemu mocarstwu.
 Ciekawe, czy równocześnie zdawał on sobie sprawę z bardziej przyziemnych właściwości rojnika.
 W razie potrzeby stosowała leczniczo na choroby skóry, rany, wrzody
 i stany zapalne połączone z gorączką.
Skutecznie.  Bo rojnik murowy ma działanie regenerujące i przyspieszające gojenie się ran.
 Roślina zawiera między innymi kwas jabłkowy,
mrówkowy,
garbniki,
jabłczan wapnia i żywicę.

Rojnik i sok z rojnika są powszechnie stosowane w leczeniu zakażeń dróg moczowych,
 zapalenia okrężnicy, torbieli, hemoroidów
i wszelkich problemów skórny i błon śluzowych.
 Roślina ma właściwości bakteriobójcze, ściągające, moczopędne, przeciwzapalne i antyseptyczne.



Jak stosować rojnik ?

Zerwany listek opłukujemy ,
 miażdżymy i przykładamy na problematyczne miejsca.
Skaleczenia, wysypki, brodawki, wrzody, oparzenia.
Rany goją się błyskawicznie.
 Możemy stosować również na problemy skórne zwierząt domowych.

Z listków rojnika wyciska się sok do nacierania owrzodzeń jamy ustnej.
 Znakomicie leczy afty, ranki, oparzenia, stany zapalne.
 Sok można stosować w połączeniu z miodem wewnętrznie lub dodawać do herbatek.
Kosmetycznie nacierać skórę na którą działa odmładzająco, zmniejsza zmarszczki i uelastycznia.


W czym pomaga?

   Infekcje ucha
    Biegunka, rozstrój żołądka
    Infekcje dróg moczowych
    Problemy oskrzeli i płuc
    Dolegliwości trawienne takie jak wzdęcia, zaparcia, bolesne skurcze
    Hemoroidy
    Cysty, mięśniaki, brodawki na drogach rodnych
    Podrażnienia skóry, rany, oparzenia, ukąszenia owadów, wysypki
    Starzejąca się skóra

Do podstawowych sposobów użycia rojnika murowego należą.

    zastosowanie soku z liści rośliny,
    okłady z liści rośliny,
    napary,
    herbata.



Przepisy z rojnika.



Miód rojnikowy

Składniki.
 250 gram świeżych liści rojnika
 i 500 mililitrów dobrej jakości miodu.

Oczyszczone, osuszone liście drobno posiekać
i wymieszać starannie z miodem.
Przelać do słoika, zakręcić i owinąć folią.
 Przechowywać w lodówce.
Dawkować łyżkę rano pół godziny przed śniadaniem.
 Wzmacnia odporność, oczyszcza organizm z toksyn,
leczy mięśniaki, torbiele, niestrawność, zaparcia i dolegliwości żołądkowe.



Herbatka z rojnika.

Kilka rozdrobnionych liści zalać dwustoma pięćdziesięcioma mililitrami wody,
 doprowadzić do wrzenia, gotować do piętnastu minut na wolnym ogniu.
 Pić po ćwierć szklanki trzy razy dziennie.
 Działa uspokajająco na żołądek i jelita, eliminuje skurcze.
 Pomaga przy dolegliwościach układu moczowego i bolesnym miesiączkowaniu.



Hemoroidy

Oprócz picia herbaty wymieszać drobno posiekane liście z oliwą z oliwek.
 Nakładać na hemoroidy kilka razy dziennie, tak długo jak konieczne.


niedziela, 9 czerwca 2019

Płatki róż-woda różana 3 sposoby na zrobienie jej w domu.


Róża, to jeden z najpiękniejszych rodzajów krzewów,
 którego zalety doceniono już w starożytności
i od tamtego czasu,
 róża zajmuje czołowe miejsce wśród roślin ozdobnych,
 nazywana często królową kwiatów.
 Róże występują w całej strefie umiarkowanej półkuli północnej,
 i mają postać krzewów bardzo zróżnicowanych zależnie od gatunku.
 Tysiące odmian róż, jakie są obecnie dostępne
 możemy pogrupować na kilka grup
 mianowicie na róże wielkokwiatowe, róże wielokwiatowe,
róże pnące, róże okrywowe, róże krzaczaste,
róże dzikie, róże w formie piennej,
róże miniaturowe i grupa róż angielskich.

Najwcześniej rozkwitające odmiany róż pierwsze kwiaty mają w czerwcu
 a większość odmian tej rośliny kwitnie dopiero miesiąc później.
Płatki róż najlepiej zbierać w słoneczne dni,
na początku kwitnienia.

Dziś zajmiemy się wodą różaną zrobioną domowymi sposobami.
Woda różana jest produktem ,
który może zdziałać cuda dla twojej skóry.
 Wykorzystaj go do nawilżania suchej skóry,
 łagodzenia podrażnień, zmniejszania stanów zapalnych i obrzęków.
 Możesz nią oczyścić zatkane pory i złagodzić oparzenia słoneczne.
 Nada się również do rozcieńczania kosmetyków.
Wspaniale relaksuje, wystarczy dodać ją do wanny z ciepłą wodą.
Może także służyć jako odświeżacz powietrza.

 A wszystko z dwóch podstawowych składników:
 przegotowanej lub destylowanej wody
i płatków róż.
 Przygotowanie domowej wody różanej nie zajmie ci dużo czasu,
A poza tym, woda różana zrobiona z naturalnych płatków róży jest najzdrowsza,
 nie będzie zawierać żadnej chemii od której mogłaby ucierpieć Twoja skóra.

Jak przygotować wodę różaną?


Pierwszy przepis.

Zbierz około 250 gramów czystych płatków róż,
tylko takich, na których nie były stosowane pestycydy.
 Najlepiej zebrać je z samego rana.
Następnie weź duży durszlak i opłucz płatki mocnym strumieniem zimnej wody.
Połóż płatki róż na cienkiej bawełnianej ścierce,
 a następnie zwiąż ją w sakiewkę.
 Umieść ją w szklanej misce.
 Wlej do miski trochę wrzątku
tak żeby woda przykryła płatki.
Nakryj naczynie folią spożywczą,
 i zabezpiecz gumką.
Pozostaw miksturę na noc, wywar musi dobrze nasiąknąć.
 Rano możesz przelać klarowną wodę do słoika.
Resztki wywaru przeciśnij przez szmatkę i dolej do słoika.
Woda różana jest gotowa.
Przechowuj ją w lodówce w zakrytym słoiku.
 Pamiętaj, że taka woda może być przechowywana maksymalnie tydzień.
 Dodanie jednej łyżki alkoholu w postaci wódki,
znacznie wydłuży czas przydatności,
i nie zmieni właściwości wody.


Drugi przepis.

Umieść płatki róży o objętości jednej szklanki w garnuszku,
 zalej je przegotowaną schłodzoną wodą tak by ledwo przykryła płatki.
 Jeśli użyjesz zbyt dużej ilość wody to nie uzyskasz mocnego koncentratu.
Przykryj garnek pokrywką i ustaw palnik na niskim płomieniu.
 Woda nie może się zagotować.
 Jeśli tak się stanie, to woda różana straci swoje zdrowotne właściwości oraz zapach.
 Po kilkunastu minutach zobaczysz,
 że płatki róży bledną a woda nabiera ich koloru.
Umieść na szklanym słoiku sitko dzięki,
 któremu oddzielisz płatki róż od wody różanej.
 Upewnij się, że słoik pomieści wywar.
Wodę różaną należy przechowywać w lodówce.
 Woda straci swoją przydatność po upływie jednego tygodnia.
 Rozważ dodanie jednej łyżki wódki
 w ten sposób znacznie wydłużysz okres przydatności wody różanej.
 Odrobina wódki w żaden sposób nie wpłynie na smak i zapach wody różanej.


Trzeci przepis.

Woda różana ze zmiażdżonych płatków róży.
Przygotuj płatki róż w ilości która mieści się do szklanki.
Podziel je na dwie części.
Pierwszą część rozbij w moździerzu.
 W ten sposób uwolnisz z nich wartościowy sok,
 z zawartością składników potrzebnych do pielęgnacji Twojej skóry.
Papkę z płatków róży przełóż do szklanego naczynia,
 Aby wydzieliło się jak najwięcej soku,
 pozostawiając ją na kilka godzin.
Po upływie czasu dodaj drugą część płatków,
pół szklanki schłodzonej przegotowanej lub destylowanej wody i całość wymieszaj.
 Przykryj miseczkę i odstaw na dobę.
Całość następnie umieść w ceramicznym naczyniu,
 i postaw na malutkim ogniu.
 Gdy zauważysz, że pojawia się bulgotanie,
 czyli małe pęcherzyki ściągnij naczynie z ognia.
Przelej teraz całą zawartość do słoika lub buteleczki,
 używając sitka aby oddzielić ekstrakt różany,
 od kawałeczków płatków róży.
Zakręć słoik i wystaw całą zawartość na słońce na kilka godzin.
 Ciepło słoneczne sprawi,
że z uzyskanego ekstraktu wydzielą się naturalne,
 korzystne dla skóry oleje.
Gotową wodę różaną przechowuj w lodówce.
Termin przydatności to jeden tydzień.
Oczywiście jak w powyższych przepisach,
dodająć łyżkę wódki znacznie wydłużysz termin przydatności.

Woda różana to jeden z najstarszych znanych naturalnych kosmetyków.
 Już w czasach starożytnych kobiety stosowały ją,
 do pielęgnacji swojej twarzy,
a bogatsze mieszkanki starożytnej Grecji i Rzymu, brały w niej kąpiele.
Woda różana powstaje jako efekt uboczny produkcji olejku różanego,
 który wytwarza się w procesie destylacji płatków róży.
 Różany ekstrakt ma bardzo intensywny zapach,
 którego nie zastąpi żaden sztuczny kosmetyk.

piątek, 7 czerwca 2019

Jagody na biegunkę, cholesterol i promieniowanie UV



Lipiec to miesiąc z hasłem "na jagody".
Leczą oczy,
obniżają poziom złego cholesterolu,
uelastyczniają naczynia krwionośne.
Jagody skutecznie hamują biegunki,
 stosuje się je przy zatruciach pokarmowych,
 łagodzą bowiem bóle brzucha i nudności.
zmniejszają stężenie cukru we krwi u osób z cukrzycą.
Owoce te świetnie sprawdzają się także jako dodatek do deserów.
 A w dodatku są przepyszne.

Jagody można znaleźć niemal w każdym lesie.
 Gdy latem dojrzewają na nich granatowoczarne owoce
 są doskonale widoczne zarówno na słonecznych polanach,
 jak i w cienistych leśnych zakątkach.
 Nie trzeba się wiele natrudzić
 by zebrać ich pełen słoik.

Jest bardzo ważne
 by w codziennej diecie nie zabrakło pokarmów
 które zawierają przeciwutleniacze niszczące wolne rodniki
 odpowiedzialne za rozwój nowotworów
Przeciwutleniacze wpływają też korzystnie
na stan naczyń włosowatych oczu
 i przyśpieszają regenerację barwnika
 obecnego w siatkówce oka,
 odpowiedzialnego za widzenie po zmroku.
Przeciwutleniacze zawierają mirtylinę
 odpowiedzialną za uelastycznienie naczyń krwionośnych,
 ale nie tylko.
Wraz z żelazem bierze również udział
w produkcji czerwonych ciałek krwi.
 To dzięki temu skutecznie przeciwdziała anemii.
Jagody polecane są osobom długo przebywającym na słońcu
 bo zawarte w nich antocyjany
 tworzą naturalny filtr słoneczny
 pochłaniając szkodliwe promieniowanie UV.

Lipiec jest najlepszą porą na zbieranie jagód
 bo wtedy są w pełni dojrzałe.
Trzeba je delikatnie zrywać
 żeby się nie pogniotły
 i wsypywać do płytkiego
 płaskiego kosza.
 Jagody przeznaczone na przetwory takie jak
 soki, galaretki, konfitury
  najlepiej przetwarzać szybko
 bo są to owoce niezbyt trwałe.
 Ale można je przez przechowywać
do dwóch dni w lodówce albo zamrozić.
 Jagody wysuszone powinny być twarde
 ale elastyczne i zachować czarną barwę.
 Liście które także są cennym surowcem zielarskim
 zbiera się pod koniec owocowania,
zrywa się tylko zielone
i tę barwę powinny one zachować po wysuszeniu.


Sok z jagód

Litr jagód zalej ćwiercią szklanki wody
 dodaj czterysta gram cukru.
 Zagotuj i trzymaj na małym ogniu
 przez dziesięć minut, mieszając.
 Przetrzyj jagody przez sito i wlej do butelek,
 pasteryzuj przez piętnaście do dwudziestu minut.
 Pić po trzy łyżki soku dziennie
 na szklankę wody przy skłonności
 do pękania naczynek krwionośnych
i podwyższonym poziomie cukru we krwi.


Odwar z liści

Łyżkę liści jagód zalej szklanką gorącej wody
 pod przykryciem doprowadź do wrzenia
i trzymaj na małym ogniu przez pięć minut.
 Odstaw na piętnaście minut,
 przecedź.
 Pić trzy razy dziennie po kwartę szklanki
 między posiłkami jako lek przeciwbiegunkowy,
 przeciwzapalny i moczopędny.

czwartek, 6 czerwca 2019

Ostropest plamisty, cud na uszkodzoną wątrobę



Ostropest plamisty to ostatnio niezwykle popularne zioło.
 Jego naturalne stanowiska znajdziemy w krajach o śródziemnomorskim klimacie
 oraz w niektórych rejonach Azji takich jak Pakistan czy Indie.
W Polsce to uprawna i dziko rosnąca roślina,
 należąca do rodziny astrowatych.
Można ją pomylić z popularnym ostem.
 Ma ostro zakończone, kłujące liście i fioletowe kwiaty.
Odróżnia się od ostu wysokością, bo może sięgać około dwóch metrów.
Owoce zaczynają dojrzewać od sierpnia do września.

Swoje dobroczynne właściwości roślina zawdzięcza
obecności kompleksu flawonolignanów określanych jako sylimaryna.
Ostopest plamisty zawiera w sobie
olejki eteryczne, związki goryczowe, oleje, sterole,
witaminę E, cukry oraz aminy.
Sposób użycia może być stosowany na wiele różnych sposobów.

Ostropest jest zalecany w leczeniu następujących chorób:

    wirusowe zapalenie wątroby,
    stłuszczenie wątroby,
    uszkodzenia wątroby wywołane alkoholem, toksycznymi substancjami i lekami,
    kamica żółciowa,
    nieżyt dróg żółciowych,
    wysoki poziom cholesterolu,
    stany zapalne skóry.

Poza tym jest to lek stosowany
w dolegliwościach żołądkowych takich jak wzdęcia czy zgaga,
 na migreny, na endometriozę.
Osoby cierpiące na chorobę lokomocyjną powinny go zażywać przed podróżą.

 Jak używać ostropestu?

Najcenniejsze są owoce ostropestu
 i w celach leczniczych lub oczyszczających najlepiej
 jest spożywać świeżo przez nas zmielone.
dwie łyżeczki zmielonych owoców ostropestu dziennie,
 popite letnią wodą.

Ale owoce ostropestu mogą też być cennym składnikiem żywności.
 Jako dodatek do pieczywa zapewniają ochronę wątroby.
 Wysoka zawartość oleju,
oraz włókno pokarmowe oddziała nie tylko odżywczo,
 ale również dietetycznie.

Zmielonymi owocami ostropestu można więc posypywać pieczywo,
dodawać je do kaszy, sałat lub innych potraw.
Ostropest w ziarnach, który możecie sami zmielić w domu
 choćby w młynku do kawy.
 Polecam Wam również spożywczy olej z ostropestu
jako dodatek do sałatek, kanapek, past.

piątek, 31 maja 2019

Owoce dzikiej róźy. nalewka , wino i więcej

We wrześniu rozpoczyna się sezon zbiorów owoców dzikiej róży.
i trwa do zimy,
zatem jest sporo czasu aby wypróbować przepisy na różane przetwory.
 Wyjątkowy smak to nie wszystko, co dzika róża ma nam do zaoferowania.

Są wykorzystywane zarówno
w kuchni, kosmetologii, i w wspomaganiu zdrowia.
 Charakterystyczna dla nich jest wysoka zawartość witaminy C,
100 razy wyższa niż w jabłkach,
 która sięga około 300 mg w stu gramach owocu.
 Nektary różane są wykorzystywane do witaminizowania
 innych produktów ubogich w kwas askorbinowy.
Oprócz tego owoce dzikiej róży zawierają witaminy z grupy B, A, E i K,
 polifenole o działaniu antyoksydacyjnym,
 a także związek należący do grupy galaktolipidów
 które mają działanie łagodzące stany zapalne.
między innymi obniża stężenie białka ostrej fazy CRP.
 Nie tylko owoce są źródłem cennych składników.
 Olej wytłaczany z płatków i nasion dzikiej róży
 wykorzystywany jest w celach kosmetycznych.
 Na skórę oddziałuje łagodząco, rozjaśniająco i nawilżająco.
 Doskonale sprawdza się u osób z wrażliwą cerą naczyniową.

Przepis na sok z owoców dzikiej róży.
 Składniki:
 jeden kilogram owoców dzikiej róży,
 jeden litr wody,
 sok z cytryny.

 Przygotowanie:
 owoce wrzucić do wody i ogrzewać nie dopuszczając do wrzenia, do ich zmięknięcia.
 Odcedzić.
Owoce powtórnie zalać wodą z dodatkiem soku z cytryny ,
o połowę mniejszą objętością czyli pół litrem.
 Czynności powtórzyć.
 Oba wywary wymieszać ze sobą, rozlać do butelek.


Herbata z dzikiej róży.

 Zebrane owoce dzikiej róży
,najlepiej w okolicy września,
 wystarczy wysuszyć w piekarniku temperaturze 75 stopni Celsjusza.
Suszymy okło trzech godzin.
Tak wysuszone owoce należy zalać gorącą , nie wrzącą wodą
i odstawić na kilka godzin, aby woda nasiąknęła aromatem.
 Herbatę przed podaniem można nieco podgrzać.

Przepis na wino z dzikiej róży.
 Składniki:
5 kilogramów owoców dzikiej róży,
2 i pół kilo cukru,
5 litrów wody.

Na początku należy sporządzić syrop cukrowy,
Rozpuścić cały cukier w pięciu litrach przegotowanej wody.
 Po przestygnięciu zalewa się nim owoce w dużej butli,
którą korkuje się korkiem z rurką fermentacyjną.
Dzięki rurce fermentacyjnej,
 w której znajduje się woda oddzielająca ciecz od środowiska zewnętrznego
 do mieszanki nie przedostaną się niepożądane składniki,
 natomiast nadmiar gazów powstałych w procesie fermentacji zdoła uwolnić się na zewnątrz.
  Po dwóch miesiącach należy przelać z dużego naczynia do mniejszych,
 w których będzie leżakować.
 Naczynie większe ustawia się wyżej ponad naczyniami,
 do których ciecz zostanie przelana.
 Wino powinno leżakować minimum 3 miesiące.


Przepis na nalewkę z dzikiej róży .

Składniki:

kilogram Owoców dzikiej róży,
litr spirytusu,
garść goździków,
garść liści mięty,
garść rumianeku,
pół kilo miodu,
pół litra wody.

owoce dzikiej róży w pierwszej kolejności należy zamrozić
 pozostawiając je na 24 godziny w zamrażarce.
 Po ich wyjęciu należy je delikatnie ponakłuwać
 po czym zalać spirytusem i odstawić na kilka miesięcy
aby mieszanka nabrała aromatu.
Po tym okresie należy alkohol oddzielić od pozostałych składników
i wymieszać z miodem rozpuszczonym w wodzie.
 Mieszankę przelać do butelek.

Domowa nalewka z dzikiej róży sprawdzi się doskonale w długie zimowe wieczory.
 Oprócz właściwości odprężających dostarczy także cennych składników,
w tym witaminy C. Wzbogacona miodem oraz goździkami nabierze dodatkowych zalet,
 nie tylko w postaci złożonego aromatu.
 W niewielkiej ilości można nalewkę potraktować jako element prozdrowotny.